Wpływ projektów planów ogólnych na decyzje RZGW. Jak bronić praw inwestora w okresie przejściowym?

Rewolucja w przepisach planistycznych stała się faktem. Gminy w całej Polsce intensywnie pracują nad wdrożeniem planów ogólnych, które docelowo zastąpią dotychczasowe studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Nowe przepisy mają za zadanie uporządkować przestrzeń, wprowadzając sztywne strefy planistyczne oraz zamknięte obszary uzupełnienia zabudowy. Okazuje się jednak, że trwający proces legislacyjny rodzi złożone sytuacje na pograniczu prawa, w których interes prawny inwestorów krzyżuje się z dokumentami będącymi dopiero w fazie przygotowania.
Co zrobić w sytuacji, gdy składasz wniosek o zwolnienie z zakazów obowiązujących na terenach szczególnego zagrożenia powodzią, a organ administracji wodnej wydaje decyzję odmowną, uzasadniając ją ustaleniami z projektu planu ogólnego? Jakie są granice orzekania na podstawie przepisów, które nie weszły jeszcze w życie?

Droga proceduralna i ramy prawne uzgodnień

Wielu właścicieli nieruchomości usytuowanych na terenach zalewowych staje przed koniecznością uzyskania specjalnego zwolnienia. Bez zgody na gromadzenie ścieków czy wznoszenie obiektów na takim obszarze, uzyskanie późniejszych warunków zabudowy lub pozwolenia na budowę bywa niemożliwe. Procedura ta wymaga merytorycznej oceny, czy planowany zbiornik bezodpływowy lub infrastruktura nie wpłyną negatywnie na bezpieczeństwo wodne i ochronę przed powodzią.
Problem pojawia się wtedy, gdy w trakcie rozpatrywania wniosku organ administracji wodnej powołuje się na fakt, że na wcześniejszym etapie formalnie uzgodnił z gminą powstający dopiero projekt planu ogólnego. Jeśli w owym projekcie działka została zakwalifikowana do tzw. strefy otwartej (np. rolniczej lub zielonej), organ może uznać, że skoro teren ma być w przyszłości niezabudowany, to wydawanie zgody na infrastrukturę towarzyszącą staje się bezprzedmiotowe.
Tyle że z punktu widzenia litery prawa i ugruntowanego orzecznictwa, takie stanowisko budzi poważne wątpliwości z perspektywy zasad procedury administracyjnej.

Projekt to nie prawo. Zasada legalizmu ponad wszystko

Kluczowym argumentem w walce z taką decyzją odmowną jest uświadomienie organowi, czym w rzeczywistości jest projekt planu ogólnego. Na etapie uzgodnień międzygminnych i instytucjonalnych jest to wyłącznie publiczny projekt dokumentu w trakcie procedury legislacyjnej. Przechodzi on konsultacje społeczne, zbierane są do niego uwagi mieszkańców, a jego ostateczny kształt może ulec diametralnej zmianie.
Zgodnie z art. 7 Kodeksu postępowania administracyjnego (zasada legalizmu), organy administracji publicznej mają absolutny obligation działać na podstawie i w granicach aktualnie obowiązującego prawa. Projekt dokumentu nie jest aktem prawa miejscowego. Nie kształtuje on praw ani obowiązków obywateli, dopóki nie zostanie oficjalnie uchwalony przez Radę Gminy i opublikowany w Wojewódzkim Dzienniku Urzędowym. Orzekanie o prawach inwestora na podstawie przepisów, które dopiero mogą wejść w życie, stanowi rażące przekroczenie uprawnień i naruszenie zasady pogłębiania zaufania obywateli do państwa (art. 8 Kpa).

Jak skutecznie sformułować odwołanie?

Jeśli otrzymałeś decyzję odmowną opartą na argumentacji o „strefie otwartej w projekcie planu”, masz 14 dni na wniesienie odwołania do organu wyższej instancji. W treści pisma warto skupić się na trzech filarach:
    1. Zarzut naruszenia prawa materialnego i procesowego: Wskaż, że organ oparł swoje rozstrzygnięcie na akcie niebędącym źródłem powszechnie obowiązującego prawa. Dopóki plan ogólny nie obowiązuje, organ ma obowiązek oceniać stan faktyczny i prawny z dnia wydawania decyzji.
    2. Brak merytorycznej oceny wniosku: Podnieś argument, że istotą postępowania była ocena techniczna i środowiskowa – czyli to, czy szczelny, certyfikowany zbiornik stworzy realne zagrożenie powodziowe. Zastąpienie tej analizy argumentem urbanistycznym z nieuchwalonego planu jest zaniechaniem obowiązków urzędniczych.
    3. Równoległe działanie w gminie: Odwołanie to jedno, ale ochrona nieruchomości przed „strefą otwartą” to drugie. Należy niezwłocznie złożyć formalne uwagi do projektu planu ogólnego w urzędzie gminy, domagając się włączenia działki do obszaru uzupełnienia zabudowy, zanim dokument zostanie ostatecznie przegłosowany.
Walka z odmowną decyzją bywa trudna, ale w tym przypadku prawo stoi po stronie inwestora. Przepisy przyszłości nie mogą przekreślać Twoich planów teraźniejszych.