Czy sezonowy pomost pływający trzeba zgłaszać co roku? Wyjaśniamy przepisy
Właściciele działek położonych nad rzekami i jeziorami często zadają to samo pytanie: czy niewielki, pływający pomost, który jest opuszczany na wodę tylko na sezon letni, wymaga corocznego zgłoszenia wodnoprawnego?
Wątpliwości są uzasadnione. Przepisy nie odnoszą się wprost do pomostów sezonowych, a praktyka organów administracji nie zawsze jest jednolita. Sprawdźmy, co wynika z obowiązujących regulacji.
Mały pomost pływający – czy jest urządzeniem wodnym?
Prawo wodne przewiduje, że wykonanie pomostu co do zasady wymaga uzyskania zgody wodnoprawnej. W przypadku pomostów o szerokości do 3 metrów i długości do 25 metrów najczęściej wystarczające jest zgłoszenie wodnoprawne, a nie pozwolenie wodnoprawne.
Problem pojawia się jednak wtedy, gdy pomost ma charakter całkowicie pływający i jest użytkowany wyłącznie sezonowo.
Przepisy nie zawierają definicji „pomostu sezonowego” ani nie wskazują, czy coroczne opuszczenie tego samego pomostu na wodę należy traktować jako wykonanie nowego urządzenia wodnego.
Czy zgłoszenie trzeba składać każdego roku?
W praktyce odpowiedź brzmi: najczęściej nie.
Jeżeli inwestor raz wykonał pomost zgodnie z wymaganiami prawa i uzyskał wymaganą zgodę wodnoprawną (lub skutecznie dokonał zgłoszenia), to samo coroczne opuszczanie pomostu na wodę i jego wyciąganie jesienią nie oznacza wykonywania nowego urządzenia wodnego.
Innymi słowy – sezonowy demontaż nie powoduje obowiązku ponownego przechodzenia całej procedury tylko dlatego, że pomost był przechowywany na lądzie przez zimę.
Warto jednak pamiętać, że zgłoszenie wodnoprawne nie obowiązuje bezterminowo. Przepisy przewidują, że roboty należy rozpocząć w terminie wskazanym w zgłoszeniu, a po upływie trzech lat od tego terminu zgłoszenie staje się bezprzedmiotowe, jeżeli inwestycja nie została rozpoczęta.
Skąd wzięła się kwota 6 tysięcy złotych?
Często można spotkać się z informacją, że za pomost trzeba zapłacić około 6 tys. zł.
Nie jest to jednak opłata za coroczne zgłoszenie.
Kwota ta dotyczy najczęściej opłaty legalizacyjnej, która może zostać nałożona w przypadku wykonania urządzenia wodnego bez wymaganego zgłoszenia lub pozwolenia wodnoprawnego. Nie jest to opłata ponoszona co roku przez właścicieli legalnie wykonanych pomostów.
Dlaczego pojawiają się rozbieżności?
Największe problemy interpretacyjne dotyczą pomostów pływających.
W praktyce część jednostek Wód Polskich uznaje, że pomost pływający, nawet jeśli jest wyjmowany na zimę, nadal stanowi urządzenie wodne. Inne zwracają uwagę przede wszystkim na sposób posadowienia, zakotwiczenia oraz stopień trwałego związania z gruntem lub dnem.
Oznacza to, że identyczna konstrukcja może być różnie oceniana w zależności od jej parametrów technicznych oraz okoliczności konkretnej sprawy.
Każdy przypadek warto ocenić indywidualnie
Przed zakupem lub wykonaniem pomostu warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:
-
czy pomost jest zakotwiczony do dna,
-
czy posiada pale prowadzące,
-
czy jest trwale połączony z brzegiem,
-
czy znajduje się na rzece czy na jeziorze,
-
jakie ma dokładne wymiary.
To właśnie te elementy mają największe znaczenie przy ocenie, czy konieczne będzie zgłoszenie wodnoprawne, pozwolenie wodnoprawne, czy też dana konstrukcja nie będzie wymagała uzyskania zgody.
Podsumowanie
Sam fakt, że pomost jest użytkowany wyłącznie od wiosny do jesieni, nie oznacza automatycznie obowiązku składania zgłoszenia wodnoprawnego każdego roku. Sezonowy demontaż i ponowny montaż tego samego pomostu co do zasady nie jest traktowany jako wykonanie nowego urządzenia wodnego.
Jednocześnie przepisy nie regulują wprost wszystkich rodzajów pomostów pływających, dlatego przed rozpoczęciem inwestycji warto przeanalizować konkretny stan faktyczny. Pozwala to uniknąć kosztownych sporów z organami administracji oraz ewentualnych konsekwencji związanych z wykonaniem urządzenia wodnego bez wymaganej zgody.