Intensywne ulewy lub praca rzeki może spowodować osunięcie, zalanie czy podmycie części gruntu.

Co możesz zrobić kiedy twoja działka będzie miała
zmniejszoną powierzchnię?

Rzeka podmyła fragment gruntu. Kto jest właścicielem tej utraconej powierzchni?
W świetle prawa wodnego zgodnie z art. 223 „jeżeli śródlądowe wody płynące lub
wody morza terytorialnego albo morskie wody wewnętrzne zajmą trwale, w sposób
naturalny, grunt niestanowiący własności właściciela wód, grunt ten z chwilą zajęcia
staje się z mocy prawa własnością właściciela wód”. W większości przypadków
właścicielem wód jest Skarb Państwa, który reprezentuje Państwowe Gospodarstwo
Wodne- Wody Polskie, wykonujące prawa właścicielskie w stosunku do
śródlądowych wód płynących oraz wód podziemnych.

Z kolei w stosunku do wód morza terytorialnego oraz morskich wód wewnętrznych uprawnienia te wykonuje minister właściwy do spraw gospodarki morskiej. W niewielkim stopniu wody
śródlądowe mogą także należeć do osób prawnych albo osób fizycznych. Ustawa
wskazuje, że w momencie „odpadnięcia” części gruntu do wód automatycznie traci
się do niej prawo własności

Na czym polega zajęcie trwałe gruntu przez wody?

Prawo wodne rozróżnia zajęcie czasowe oraz trwałe. Oba następują z przyczyn
naturalnych poprzez zalanie wodą. Pierwszy przypadek obejmuje powódź, kiedy
woda uniemożliwia korzystanie z gruntu przez krótszy okres czasu. W świetle
definicji prawnej powódź stanowi czasowe pokrycie przez wodę terenu, który w
normalnych warunkach nie jest pokryty wodą, w szczególności wywołane przez
wezbranie wody w ciekach naturalnych, zbiornikach wodnych, kanałach oraz od
strony morza, z wyłączeniem pokrycia przez wodę terenu wywołanego przez
wezbranie wody w systemach kanalizacyjnych.

Natomiast trwałe zajęcie można
wiązać z jego stałym charakterem. Przepis nie zawiera definicji „trwałości”. W ocenie
komentatorów ustawy zalanie to może być „co prawda odwracalne, ale odwrócenie
skutków zajęcia gruntu przez wodę jest nieopłacalne ekonomicznie, albo też bardzoutrudnione technicznie”. Wydaje się, że pomocna w tym zakresie będzie wiedza
specjalistyczna z obszaru hydrologii.

Czy osunięcia powstałe przy pracach  budowlanych będzie podlegało tym
przepisom?

Nie. Przepis ten dotyczy każdego zajęcia gruntu przez wodę, o ile jest wynikiem
działania sił przyrody (dokonane jest w sposób naturalny). Natomiast zajęcie gruntu
przez płynącą wodę powierzchniową spowodowane zachowaniem człowieka (np.
dokonywanie regulacji koryta cieku) traktowane będzie jako naruszenie własności.
Ocena i ewentualne odszkodowanie może być rozstrzygana w postępowaniu
cywilnym skierowanym przeciwko podmiotowi, który dokonał naruszenia pośrednio
lub bezpośrednio.

Czy przysługuje mi odszkodowanie?

Po pierwsze „warunkiem ubiegania się o odszkodowanie za trwałe zajęcie gruntu przez powierzchniową wodę płynącą jest „naturalność” tej sytuacji, czyli wywołanie jej
wyłącznie działaniem przyrody bez ingerencji człowieka”

Wyrok WSA we Wrocławiu z 26.9.2017 r., II SA/Wr 443/17). W tym celu warto skorzystać z pomocy
profesjonalistów, którzy ustalą dokładną utraconą powierzchnię w stosunku do
poprzedniej powierzchni ujętej w ewidencji gruntów. Odszkodowania należy
dochodzić na zasadach ogólnych określonych w Kodeksie cywilnym (dalej: k.c.).


Takie odesłanie daje art. 472 k.c. Zgodnie z postepowanie cywilnym przed
wystąpieniem do sądu w pierwszej kolejności należy skierować do właściciela wód
wezwanie do zapłaty. Po bezskutecznym wykorzystaniu drogi polubownej, np. braku
odpowiedzi bądź niezgodności z naszym stanowiskiem, istnieje możliwość
dochodzenia zapłaty odszkodowania na drodze sądowej. Warunkiem koniecznym do
spełnienia jest jedynie wykazanie, że doszło do trwałego zajęcia gruntów przez
rzekę. Takim dowodem mogą być pomiary uprawnionego geodety. W przypadku wód
śródlądowych należących do Skarbu Państwa- pozwanym będą Wody Polskie